wtorek, 16 kwietnia 2013

~ 20

...

Jeeej, 20 post, jak milutko.

Długo nie pisałam, bo nie miałam czasu. Masakra... W chwili obecnej siedzę sobie sama i oglądam z Markiem Fairy Tail (ja oglądam po raz drugi, a on po raz pierwszy, ehehe). Świruję sobie, bo mam poduchę z Natsu, taka fajniutka. Szczerze? Spodziewałam się go bardziej utytego, ale taki tez może być, cieszę się.

Mam zamiar obkleić część mojej ściany artami z Fairy Tail, ohohoho... jestem w połowie, wygląda to tak zajebiście, że ojej. Nie wiem... nie wiem czy to nie jest... no nie jest, tego no... psychiczne. Chyba nie, bo każdy może sobie przyklejać co chce. Heheszky.

Tak poza tym co tutaj już napisałam, przestałam chodzić w mejkapie. Jestem brzydsza bez, ale cóż... jest wygodniej, spokojnie mogę ruszyć ręką oko, nie myśląc "o boszeee, rozmazałam się pewnie" (tak też Ilona mi wmawiała, mondra ona).

Dalej... NIEDŁUGO SĄ TESTY, JEJEJE... Tak bardzo radość mnie napawa, omomomm... A tak serio, to nie. Boję się, cholernie się boję. Oczywiście trzeba było się uczyć, ale Wika wolała świrować sobie przed kompem, myśląc "a co tam, jeszcze chwila nie zaszkodzi". W uj żałuję, że dopiero o tym teraz myślę, serio mogłam wziąć się za siebie i ogarniać przykładowo matmę czy chemię, ale nieee... po co.

Parapa prarapapaapa... IDĘ SIĘ KURFA JARAĆ PODUSZKĄ, pfy... Tfu, gwałcić ją.

wtorek, 9 kwietnia 2013

~ 19

Heloł heloł.

W życiu ważne są tylko chwile ~

Co ostatnio robiłam... hmmm... obejrzałam całe Chihayafuru, a niedługo zacznę oglądać nową serię. Muszę nadrobić Naruto, chociaż jakoś zbytnio mnie już nie jara... Dowiedziałam się, że Fairy Tail wznowią dopiero za rok, ale co tam, będę wierną fanką i poczekam. Tak myślę sobie czy nie wziąć się za mangę, ale jak na razie nie mogę, bo nauka. Ooo! Tak wglewgle to dostałam dzisiaj dwie jedynki, jedną z chemii (zapewne tak będzie) i jedną z geo. Omomom, ale wiecie co? Z MATMY MAM DWA! HEHE. Nie powinnam się cieszyć, ale to 2, a nie 1, hihihiihihihiii.

Przedwczoraj zamówiłam poduchę z Natsu, omomom. Dzisiaj poszłam wpłacić kasę na poczcie, a w przyszłym tygodniu podusia powinna być już u mnie. Morda mi się cieszy. Tralala, dzięki Marek.

IDĘ RYSOWAĆ SMOKA, om om ommm. Tak jakoś mnie wzięło.

~ Super Junior - SUPERMAN ~

piątek, 5 kwietnia 2013

~ 18

Eloszka.

Dzisiaj był cudowny dzień, gii-hii. Po szkole rzecz jasna, bo tam oczywiście nudno jak zawsze... Po tej nudzie wybrałyśmy się z dziewczynami na pizzę (Ilona, wisisz mi piątkę, bo pizzę też jadłaś, a piciu kosztowało 5 zeta, hiiihiiihiii). Poznałam emmm... Łukiego (takiego od Heroinki). Później z Sylwią poszłyśmy do Hero i tam gadałyśmy z ludźmi na chatroulette, przy okazji znalazłyśmy ziomka co jest modelem. UOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! Ogólnie jest to polak, ale od 3 roku życia mieszka gdzieś tam w Anglii, tyle się dowiedziałam.

Teraz rysuję se klatę, bo tak mnie wzięło jakoś... Idę.

środa, 3 kwietnia 2013

~ 17

Dobry.

Omm omm omm, co by napisać. Ehhh, dzisiaj taki jakiś niejaki dzień. Nic szczególnego się nie działo. W szkole tylko Daniel z Sylwią coś odstawiali, a my z Iloną wciąż próbujemy coś zdziałać. Nie wiem czy cokolwiek wskóramy skoro nikogo nie obchodzi nasze zdanie. O mój bosze... Chciałabym, żeby już wszystko poukładało się między nimi. Wiem, wiem... nie każdy musi o wszystkim wiedzieć, więc nie opisuję tego szczegółowo.

Po szkole trochę odpoczęłam w domu, a później poszłam z mamą na zakupy. Najpierw poleciałam po Doubt 2, bo nasz zacofany empik w końcu ją miał, W KOŃCU. Dziękuję Ci Rafale za poinformowanie, gii-hii. Po odwiedzinach w empiku poszłyśmy do NETTOOO, huhuu! Tak do Netto! Ale zaszalałyśmy... Oczywiście jak to ja, nabrałam tyleee słodyczy, że ojeju. Kocham słodycze, a wkurwia mnie mój cholerny wygląd, haha. Jakie to śmieszne... Cóż, bez ćwiczeń nic nie zdziałam. Rozwala mnie pani Kiler, która mówi "no tak, nie ćwiczcie teraz na WF-ie, a później narzekajcie jakie to grube jesteście"... Jakby ten głupi WF coś zmieniał, ehhh. No tak, jak to już Ilonie mówiłam "no wiesz, przecież my na WF-ie grając w siatkę uczymy się podawać i odbijać dziecko". Nieźle poryte banie, ale cóż... Nie wiem, nie mogłabym zadawać się z kimś kto jest zupełnie normalny. Normalność jest nudna, tak samo jak nie wyróżnianie się. Dobrze jest mieć świrki, które zawsze się z Tobą pobrechtają.

Mama jutro jedzie na szkolenie o 5, wyczuwam nocny seans anime, omomomommm... No chyba, że ktoś zechce do mnie wbić, w co wątpię, bo rano trzeba by było iść do szkoły, a nikomu nie chciałoby się tachać ciuchów i innych pierdół wraz z książkami do guuupiej szkoły.

Lecę, bo muszę porysować w końcu proporcje i dynamikę. Powinnam dać imię temu mojemu fa... F... fa...? ILONAAA, JAK MU TAM BYŁO? To co się dynamikę z niego rysowało...

wtorek, 2 kwietnia 2013

~ 16

Witam.

Jest super... jest świetnie... Ja chcę drugi sezon Sakurasou (czy jakoś tak), bo taki smuteczek mnie ściska, że ojeju.

Byłam dzisiaj z Sylwią na mieście, kupiłam mangę pod tytułem "Rappa"... Nie wiem nawet o czym jest, ale były cycki, więc pewnie fajna. Wika zbooooooooookol, sialalala. Kupiłam też dwie brązowe szamponetki. Właśnie teraz siedzę sobie z nimi na głowie, omomom. Bronziiik jest słit. Według pana Kacerka w brązie będę super ulzzangiem, ahhh, mondry Kacperek...

Idę porysować proporcje... Muszę się ich uczyć. Nie wiem czemu, ale strasznie zainspirowała mnie Shiina, bohaterka z tego anime powyżej... Gii-hii, dłonie są porażką, dlatego tak bardzo nie lubię ich rysować. Hejcę to.

Ps. Zakochałam się, ommm ommm ommm... Ryuunosuke, jesteś super! Najlepszy bohater tej serii! Co z tego, że na początku myślałam, iż jest on dziewczyną... Niewaaażne, jest super i już.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

~ 15

O NATSU, MĘŻU KOCHANY... JESTEEEŚ SUUUPER, GII-HII. UFIELBIAM TFOJĄ KLATĘ, TAKĄ SEGZOWNĄ, OMOMOMOMOM. TAKI FAJNY, ŻE OJEJUUU, OŁ MAJ GYYY I WOGÓLEWOGÓLE, OMOMOMOMOMOMOM. JAK TO MOJA MAMA MÓWI "CIAAAASZTECZKO DO SCHRUPANIA" JESTEŚ, HIIIIIHIIIIHEHEEEHUUUHUUUHAHAHAA.


Dzień dobry ludkowie (Ilona), hahahah. Nikt tu nie zagląda oprócz niej, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, ojeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejujeeeeeeeeeeeeeeeeeejuuuuuuuuu.

Dzisiaj było mega wesoło. Nie wiem czy nie za bardzo przesadziłam z mejkapem, wyszedł taki aegyo... Wybrałam się na spacerek z dziewczynami (Ilona, Kindor i Sylwia), było fajniusio, hiihii. Nie wiem czemu, ale ciągle trzyma mnie dobry humor, a słucham całkiem smutnej piosenki. Ahhh, mondra ja. Mam ochotę narysować coś wesołego... ogólnie po obejrzeniu odcinka Sakurasou cośtam coś (geniusz nie wie jak to się pisze) ciągle mi w głowie walentynki, kurfa. Chcę coś narysować, CHCĘ! TERAZ! Ouououou.

Może lepiej byłoby być chamem, hm?


Jake Bugg - Broken ~