Dzisiejszy dzień spędziłam bardzo spokojnie. Bez nerwów, bez stresów, bez bólów żołądka. Jest dobrze.
W sumie to chyba nigdy nie było aż tak źle. Wakacyjna przerwa tak szybko zlatuje. A w planach miałam/mam zamiar odwiedzić Sylwię. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Zależy mi na tym, ale co ja jedna mogę zrobić. Szkoda jeśli nie.
Nie wiem, chyba nie cierpię. Nie wiem czemu ludzie tak o tym myślą. Nie wiem czy moja miłość jest nieodwzajemniona. Może po prostu potrzebny jest czas? Może ja się za bardzo śpieszę. Poczekam, dobra. Nic się w sumie nie stanie jeśli poczekam. Nie odpuszczę do końca, ale dam na luz i powinno pójść dobrze (oby).
Każdy dzień zaczynam z uśmiechem, bo wiem, że gdzieś tam głęboko w sercu mam właśnie Ciebie ~
kiedy napiszesz do mnie, to spadają mi spodnie (przypomniał mi się mój stary opis na gg).
jeju, jak to dawno było.
huhu...
kace Cię tak bardzo ~~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz