Wakacje są, huuu...
jestem głupia, bo Cię kocham.
jestem głupia, bo chcę z Tobą być.
jestem głupia, bo Cię potrzebuję.
jestem głupia, bo chcę Cie przytulić.
jestem głupia, bo chcę spędzać z Tobą mnóstwo czasu.
jestem głupia, bo o Tobie myślę.
jestem głupia, bo nie potrafię zapomnieć Twojego uśmiechu.
jestem głupia, bo się łudzę.
jestem głupia, bo chcę być Twoja.
A TY I TAK MASZ MNIE GDZIEŚ.
Zaczęły się niedawno wakacje, łuuu. Doczekałam się wyjazdu do Francji, było fajnie, a nawet baaardzo fajne.
Jesteś cholernym idiotom, idioto... No bo kurde, kto normalny stoi sobie w tłumie i z tylu osób lampi się tylko i wyłącznie na Ciebie? No taaa, nie wiecie kto to, bo jeszcze nic nie zaczęłam, hehz.
Bo to wszystko przez Ciebie, wiesz?
Można by powiedzieć, że się zakochałam (nie mogę przestać o nim myśleć, to miłość?). Śmiesznie się złożyło, bo jego imię jest odpowiednikiem mojego... ZABAWNE, NO NIE?
Przez całą wycieczkę czułam jego wzrok, nie tylko ja to widziałam, więc to chyba coś znaczyło. Bosze, zaczął mi się podobać. No gdyby się nie lampił, to raczej nie zwróciłabym uwagi. Lampił się, bo co? Bo mam krzywy ryj? Bo wyglądam jak transwestyta? Bo jestem wysoka? Bo mu się podobam? Od czasu, kiedy zaczął mi się podobać, zadawałam sobie masę pytań. Chciałam znać odpowiedź. Wycieczka jak wycieczka, musiała kiedyś się skończyć. Helenka i Ilona miały nawet plan, chciały dać mu karteczkę na której pisało, że mi się podoba. Nie zdążyły, cóż... Może to nawet lepiej. Po powrocie do domu usiadłam sobie do kompa, przez parę dni w odstępach pisaliśmy ze sobą (no kurde z nim, bo z kim? Świętymi Mikołajem?). Zapytałam się o spacer, a on odpisał mi, że wątpi, aby coś z tego było, a na spacery chodzić możemy jako przyjaciele. Wspomniał też coś o staraniu się. Że niby się staram? Ja dopiero mogę zacząć się starać (ryczę, lol). W końcu umówiliśmy się na spacer. Ranyyy, jaka ja spięta byłam, masakra. Tak bardzo go wyczekiwałam i w końcu przyszedł. Rozmawialiśmy i spacerowaliśmy (czyt. męczyliśmy nóżki i gardła), do tej pory nie wiem co o mnie myśli, bo nawet nie raczy odpisać na fb (taaak, jest to wyjątek jeden na milion. NIENOŁLAJFI, żal). Wkurwiało mnie słowo "zobaczymy", nawet wprost nie mógł powiedzieć czy chce się ze mną kumplować czy nie... Ciekawe co zrobi jak mu powiem (kiedyś tam), że lubię go więcej niż przyjaciela. Zapytam czy darzy mnie tym samym uczuciem? Może i zapytam, ale jaką dostanę odpowiedź? No kurfa, "zobaczymy".
Jesteś idealny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz