niedziela, 14 lipca 2013

~ 26

POWOLI ZBLIŻAM SIĘ DO 30 POSTÓW, fuck yeah.

Dzień jak każdy, bo nudny. Wstałam około 11, tak bardzo nie chciałam (smut). Poszłam z Pieczareczką na "zakupy" do WOLIN MARKETU OHOHOHO. Nie kupiłam w sumie nic oprócz bloku do rysowania (jak na złość, skończyły się białe kartki) i lakieru do paznokci. A propo paznokci... Rany, wkurzają mnie, cholernie się rozdwajają. Kurfa. Joł. MADAFAKAOHŁOOHOHHOljfsrilkdjyh. Hehz. Byłam jeszcze z nią po bilety. Oł je, za 4 dni jedziemy. Cieszę się, odpocznę od zwykłej codzienności... CHCĘ. TAK BARDZO. Tylko... Ten ślub, to trochę porażka. Nie mam butów, biżuterii ani torebki, heheehehe.

Tak jak myślałam, ta notka długa nie będzie, bo nie za bardzo mam co opowiadać. Mogę się jeszcze pochwalić tym, że mamusia chce kupić za rok nowe mieszkanie (zaciesz). Miałabym wtedy swój pokój, a wiecie jak bym go pięknie urządziła? No kurde, już mam wszystko poustawiane w główce. Otóż w moim pokoju znajdowałby się kącik psychola (czyt. miejsce w którym byłby największy syf + zdjęcia znajomych + jakieś rysunki + chaptery), worek do boksu (rany, nim to się jaram najbardziej, bo przecież ja boks kocham, fapfapfap), łóżko jak dla księżniczki (marzę o takim dużym łóżku na którym leżałby "Natsu", kilka misiów , foka i jakaś różowa pościel z serduszkami), oczywiście na ścianie koło łóżka musiałoby być zdjęcie mojego ukochanego (oczywiście jeśli będę go miała, bo jak na razie nie wydaje mi się, aby wyszło coś z "nim"). Pod łóżkiem chciałabym mieć sporo miejsca (no bo gdzie lepiej się chować przed burzą?), musiałby być tam gdzieś obok kontakt, żebym miała gdzie podłączyć mój kochany sprzęt elektroniczny... Na jednej ze ścian byłoby miejsce na moją i znajomych twórczość (podpisy, rysunki itp.). Cały pokój chyba chciałabym szary albo pastelowy róż (taaaaki jaśniuteńki). Dywan musiałby być mega mięciutki, bo MÓJ (hihi). JESZCZE PÓŁECZKA NA MANGI (tak wiele miłości). To chyba wszystko... Więcej pomysłów przyjdzie mi do głowy jak już będzie to mieszkanie, a mam nadzieję, że będzie. Wszystko w łapkach mamuni (mamo, kace Cię).

"to masz pecha", moimi ulubionymi słowami. Kocham je po prostu... A mina ludzi, kiedy mówią przykładowo "jeju, on mnie nie kocha", a ja ich zgaszam właśnie tymi cudeńkami. Bezcenne.

IDĘ ROBIĆ BARSZCZ.
Ps. Zalałam go wczoraj zimną wodą, mondra ja. Tak bardzo.
HIHI.

chcę Cię, no, no, no, no tak bardzo chcę.

Skrim, aaaa, aaa, skrim, aaa aaa ~

4 komentarze:

  1. Życie jest bezsensu jak zimna zupka. XD <3

    OdpowiedzUsuń
  2. TO TAKIE ŻYCIOWE *O* Zróbmy z tego cytat: "Życie jest takie bez sensu, zupełnie jak zimny barszcz". ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. bez sensu osobno, Sylwia, nie poznaję cię.
    "Pod łóżkiem chciałabym mieć sporo miejsca" TO NAJLEPSZE ZAPROSZENIE DLA POTWORÓW. ://///////////

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ja tak chcę :<<<< NIE PSUJ MI MARZEŃ ;_;

    OdpowiedzUsuń