piątek, 20 września 2013

~ 53



Haha, o kurde. Znalazłam coś dziwnego na moim starszym blogu.
początek jest dość ładny, ale końcówka... Serio Wika?

Każdego dnia zmagam się z szarą codziennością.
Dzień w dzień ciąży mi uczucie smutku, gubię się.
Łzy powoli spływają po mej twarzy, jest tak przykro jak nigdy dotąd.
Boję się tej rzeczywistości, strasznie cierpię.
Durna świadomość, że w każdej chwili mogę zostać zupełnie sama.
Szkliste oczy wpatrują się w jeden punkt, do głowy przychodzi mi tylko on, wariuję, nie wiem jak mam sobie radzić.
Czemu kocham? Tak naprawdę nie wiem, słucham serca, a nie siebie.
Zupełnie niepojęte jest me zachowanie, całkowicie odmienne niż było dawniej.
Wszystkie problemy sprawiają ogromny ból, wiele cierpienia, po tym wszystkim wciąż jest tak samo, nic się nie zmienia.
Życie jest dziwne, niezrozumiałe, powiem tyle ...
MAM TO GDZIEŚ I WSZYSTKO WALĘ.

Ah, ta miłość do Bartka, taka szczera.

Od samego rana towarzyszą mi łzy, w moich myślach jesteś tylko ty.
Zrobiłeś ogromne zamieszanie w mojej główce, to przechodzi pojęcie ludzkie.
Chciałabym byś wiedział, wiesz? Jak bardzo kocham Cię...

WIKA POETKA. hihi.

Lubiłam kiedyś pisać eee "wiersze", o ile można to wierszami nazwać. Chyba spróbuję ponownie. Tylko przydałoby się dokształcenie własnego języka. Jestem kiepska w tym. JAK JA MYLĘ IRONIĘ Z ALUZJĄ

Mój stary blog jest żałosny. Jak na trzynastolatkę przystało!

Prawdziwym przyjacielem nie jest ten kto Cię pociesza, jest ten kto bierze połowę twojego bólu na siebie. - Wika, jaka ty mądra.

Siedzę sobie w mojej super różowej bobo piżamie, hał słit.






2 komentarze: