zajebiście. nigdy nie mogę wyglądać tak jak chce, bo "za krótkie", "widać Ci za dużo", "wyglądasz brzydko". dzięki tej tyrance czuję się właśnie tak chujowo, tak jakbym nie miała własnego zdania. NO BO WŁAŚNIE GO NIE MAM. irytuję mnie jej osoba, co sobie do cholery myśli? że przez całe życie mam robić to co ona mi rozkaże? zresztą... wygląd to indywidualna sprawa, a ta kobieta jest jakaś ograniczona na umyśle. jeśli mi się to podoba, to powinnam tak wyjść z domu, ale nie... bo przecież "wyglądasz jak wywłoka w tym". to dobija. strasznie. ranyyy... TAK, MUSIAŁAM SIĘ WYŻYĆ I TO DO CHOLERY ZROBIŁAM. jeb się. nie mam szacunku, ta? a kurwa... prawa dziecka? nie mam takich, bo to ty jesteś dorosła i ty masz mi mówić co mam robić. jebana. weź się wal w ogóle. to, że mam swoje zdanie tak bardzo Cię boli? to spierdalaj. nie musisz mi nic dawać, w dupę se to wsadź.
Skończyłam. Tak jestem bardzo usatysfakcjonowana.
Mówcie sobie co chcecie, może i jestem pyskatą głupią pipą bez serca, ale w tym wszystkim to JA mam rację.
Dziękuję Ci kochana mamusiu, że nie pojadę sobie do Sylwii. Kocham Cię. spierdalaj.
Ps. Szkoda, że tak bardzo mi na Tobie zależy. Nie wiesz jak się czuję, gdy patrzę na Ciebie. Nie rozumiesz jaki sprawiasz ból mojemu sercu. Nie zdajesz sobie sprawy co czuję, prawda? Nienawidzę Cię. Tego też nie wiesz... Nie chcę, żebyś cokolwiek wiedział. Dla Ciebie będę jedną wielką niewiadomą. Nie znasz mnie, a ja Cię kocham. Głupie. Wiesz o tym, że nigdy nie usłyszysz ode mnie słów "kocham Cię", prawda? Wiesz? Nie? A, to szkoda. Cierpię... Nie zdajesz sobie z tego sprawy. Nic nie wiesz. Chcesz wiedzieć? Nie? Boli...
Pojedziesz. Daj jej po prostu ochłonąć, może miała zły dzień...
OdpowiedzUsuń