niedziela, 6 października 2013

~ 65

Nie chciałam narzekać, ale ten materac jest taki malusi... Jak rozłożę ręce, to leżą na podłodze, pozdro. No trudno. Jakoś dam radę.

O 14:30 mam być u Marty, żeby nauczyła mnie matmy. Kiedy ja nie chcę... Tak samo nie chcę niemca i chemii, o lol. Właśnie, z chemii nie pisałam tej śmiesznej kartkówki, więc na bank mnie zapyta. Boję się.

Nie chcę rzucać szkoły (jak to moja mamusia mówi), mam ambicje! Muszę mierzyć wyżej... Widzisz, staram się, głupku...

Słucham takiej fajnie dołującej piosenki.
Nikt nie lubi Ciebie i mnie ~


The Perishers - Nothing like you and I

Szkoła kompiluje życie, uczą nas tam bezsensownych rzeczy. LIPNIE.

Idę zjeść rosół. Muszę dzisiaj tyle zrobić, że masakra...
Trudno... Tylko czekać na kolejny weekend. A za 2 tygodnie Szczecin!

haha, Ilona, rozweseliłaś mnie.

edit.

W końcu nie poszłam do Marty pod wymówką "nie mogę zejść z kibla". Trochę to przekręciłam, bo boli mnie tylko brzuch od okresu. Ojeju.
Jenyyy, komp tak uzależnia... Usiadłam około 13, a jest godzina 18:45. Do tego nie nauczyłam się do niczego, jej. Moje życie, moje wybory - będę żałowała tych zmarnowanych godzin? Heh, zobaczymy...

Mam nadzieję, że moja mama dobrze bawiła się na "spotkaniu". Ta to ma szczęście. Jest bardzo ładna jak na swój wiek, bardzo mądra (no w niektórych kwestiach niekoniecznie) i zajebista, a faceci do niej lgną. Też bym tak chciała. Mam już 16 lat, a i tak mało kto na mnie spojrzy. Fajnie. Nieważne, nie zależy mi na chłopakach, a konkretniej na jednym... Muszę to wreszcie ogarnąć, bo już nie myślę na trzeźwo.

Rano pouczę się do niemca, a na chemię wezmę głupią kropkę (o ile można).

POWODZENIA WIKA W ŻYCIU!
TAK TRZYMAJ!
MARNUJ JE PRZED KOMPEM!
PRZYSZŁOŚCI NIE BĘDZIESZ MIAŁA, GŁUPIA!

hihi, postanowiłam mieć chude nogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz