Runaway - Yeah Yeah Yeahs
mówiłam, że ją znajdę?
Tak jakoś mi przykro... Wiedziałam, że tak będzie, ale bez sensu się łudziłam, ze jednak jest pewna malutka szansa. Twierdziłam, że jeśli dam z siebie jak najwięcej to wszystko pójdzie po mojej myśli, ale tak się nie stało. Co zrobiłam źle? Jestem okropna? Ale dlaczego... Uciekałam w świat wyimaginowanych myśli. Pewnie teraz widząc go na ulicy, będę starała się zakryć twarz, aby nie zauważył takiej żałosnej mnie. Nogi mi się ugną, nie dam rady uciec. Zginę, pochłonięta smutnymi myślami. Aż w końcu zapomnę...
Uah! Tak szybko minęły te dwa dni wolnego. A już jutro Szczecin z Patką, nie mogę się doczekać.
NO NIE. Gościu od remontu przylazł. Chyba lubi mamę (jehehehehehehehe). Ma okropny charakter, a i tak ją lubią ludzie, zupełnie jak mnie, szok.
I'm still loving you.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz