KATARZE - won! plzzzz plz.
Moja mama jest dziwna, jara się tą śmieszną Chorwacją.
A ja mam nadzieję, ze jest taki niecały 1% szans na to, że on pojedzie. Jaaacie. O jaaacie.
Haha.
Moje wyznanie będzie upokarzające, strasznie. Stlasnie stlasnie.
JEJ. Na 2/3 dni muszę wynieść się z domu. Fajnie fajnie, nie powiem, że nie. Wcale mi się nie chce. Nie lubię spać u kogoś w domu tyle czasu. Chyba, że ten ktoś jest wtedy sam w domu. TAK! Nie lubię rozmawiać z osobami starszymi, które mają np. 30 lat. Oh borze.
Wyjdę stąd! DALEKO! DALEKO!
Nie, Ilona. Nie pójdę w kierunku niemieckiego rynku. Nie cierpię tej ulicy. Szczerze, nie cierpię!
sjfkrejgswjdhjkewgfh, tak ze względu na niego!
Znika. Pojawia się. Znika. Jest. Nie ma go. Znika. Pojawia się. Nie ma. Jest. Nie ma. JEST.
A ja i tak nie jestem w stanie napisać głupiego "hej", bo boję się ostrej reakcji "i tak Cię nie kocham" - taaak, to zabawne, ale boję się.
Hm. Co by tu jeszcze... Mam paznokcie podobne do mojego tła na blogasku, ła, kja i wgle.
OH. Jutro pasowanie. Fartuchy. Mr. Groźnie, niebezpiecznie, segzualnie.
Byłam dzisiaj sama na spacerze. Wow. Doszłam aż do basenu północnego, godzinę później zawróciłam do domu, ale po drodze zaszłam do Netto po chleb tostowy i pałeczki do uszu (mejkapy same sie nie zrobio). Później napisała do mnie Ilona coś w stylu "chodź po mnie", to poszłam. Ta piczka mnie wykorzystała, chciała iść tylko po masło orzechowe, wrrr. Jakoś jak wróciłam do domu, to zadzwoniła Marta i powiedziała, że chce z kimś pogadać, to poszłam. Jakoś rozmowa z Martą poprawiła mi humor. Jakoś tak mi lepiej, dziękuję.
jkfdhsjhkdsjfhsj, mam tak cholernie mieszane uczucia...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz