Kolejny monotonny dzień! Oh, grejt.
Byłam dzisiaj z mamą w lumpie i kupiłyśmy sobie znowu ładne rzeczy. Jejuuu, nigdy mi się to nie znudzi, kocham zakupy.
A PRZYSTOJNEGO KELNERA BRAK. Wika załamana... Mama mnie pociesza i mówi "może będzie w następne wakacje, Wika". Dzięki mamo... TRACĘ NADZIEJĘ. TAKI PRZYSTOJNY SERHGTRSJHTRJSRJRYJY.
Wczoraj siedziałam sobie sama na tej zajebistej huśtawce, która jest naprzeciwko szpitala. hehe.
Jak zwykle ktoś już musi dewastować... Jacyś kolesie sobie siedzieli i pili piwa, kurwowali też. A ja sobie spokojnie siedziałam, pochlipując ze smutku. Mp3 jest takie kochane, towarzyszy mi cały czas, kochane ♥
Na ścianie narysowałam nagą koleśkę, mama pozoliła, bo remont. Czemu ludzie uważają, że jestem zboczona? Przecież cycki są super!
Mam zamiar przepisać się do klasy Hero, moja mnie wykańcza. Ci ludzie są tacy bezczelni... Nawet "hej" nie potrafią odpowiedzieć, idioci. Zawsze idą na papierosa, więc nie mam z kim gadać. A KANDAR JEST PRZYMULONY, więc nie zawsze kontaktuje. Rozmowy z nim nie są zbyt kreatywne... No oprócz tych ludzi jest jeszcze w miarę ogarnięta Marta i moja kochana Patka. Kurde... ale chciałabym być w klasie z Hero... Kciuk, Alicja i Ci wszyscy mili ludzie, którzy się tulą. ANO I GOŚCIU Z HEŁMEM! Mini NK! Haha.
chcę się poczuć odrobinkę lepiej niż dotychczas. uczucie smutku towarzyszy mi codziennie, a łzy? one chyba przyzwyczaiły się do tego, że tak często lecą.
Dzięki Helenka!
JESTEM CZARODZIEJEM.
Miałam dzisiaj dziwny sen w którym była Hero, jakiś gościu i ja. Ten gościu do Hero coś typu "To mam jej powiedzieć?" (w sensie, że mi) i zadzwonił budzik, a ja się niczego nie dowiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz