Tak cholernie, w uj...
LOL OMG.
Dzisiaj był taki tragiczny dzień, że masakra. Hm, odwołali nam fizykę i nie mieliśmy pierwszej lekcji. Szkoda, że tylko ksiądz wiedział o zmianie i przyszedł godzinę później, a my musiałyśmy sobie siedzieć i czekać aż minie te 45 minut. jhgkhgkjhjdkthyn, a ja nie potrafię racjonalnie myśleć, lalala. Na niemcu był w miarę ogarnięty sprawdzian. Na działalności była kartkówka też w miarę prosta, ale po niej już nie potrafiłam się skupić na niczym. Mam w myślach tylko Ciebie i to boli, jak cholera. Siedzenie do 16 w szkole pierze mózg. Centralnie. O! Byłam na matmie przy tablicy i czułam jak nogi mi się trzęsą, super! FAJNIE!
Boję się jutrzejszego dnia, tak strasznie boję się każdego kolejnego dnia.
Zrobiłam polaka, jeee... A TERAZ SŁUCHAM SALVAME, y.
Nie mam siły do życia. Whatever.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz