JOŁ.
Kocham Cię tak, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak mocno. Każdego dnia siedzisz mojej głowie, jest to na swój sposób uciążliwe, ale jednak przyjemne, bo to Ty. Rano na mej twarzy gości uśmiech, wystarczy tylko pomyśleć o Tobie i wszystko momentalnie nabiera barw. Nie potrafię tak z dnia na dzień powiedzieć "Nie kocham go", byłoby to kłamstwo. Kocham Cię jak nikogo nigdy, ani razu nie zależało mi tak jak teraz. Mam taką cichą nadzieję, że otworzysz dla mnie swoje serce i dasz się pokochać jeszcze mocniej. fghklllljdjdkghjkshfjdg, DUPA. Nie cierpisz mnie.
W szkole było całkiem wesoło. Popłynęliśmy dzisiaj na Warszów, gdzie jest jakiś tam śmieszny gabinet czegoś tam medycyna lalala, pani od badań podpisała nam wszystkim (dziesiątce osób) książeczki sanepidowskie i mamy to uż w sumie z głowy. AHAHA, Kandar musi sobie płynąc sam przed lekcjami. Nasza pani jest kochana, po raz drugi zwolniła nas wcześniej i skończyliśmy po 12, jeeeej. KCPANI. Ogólnie to szkoła dzisiaj była lajtowska, ale tak czy siak to szkoła, ona zabija...
Mocne argymenty?
Dobra gadana?
Muszę to wygrać... Musze dotrzeć do Twojego serca, czaisz?
DAM RADE, BO JESTEM SILNA!
ułatwił mi sprawę, poszedł sobie ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz