piątek, 11 października 2013

~ 70

"TO WSZYSTKO TWOJA WINA!" - matko, utknie mi to w pamięci, haha.
Kurde, dzieci są faktycznie dziwne.

Dzień spędzony na wesoło, nie powiem, że nie.
Poprawa z matmy, przedsiębiorczość, anglik, bez wf-ów. Lajcik.
Po szkole wpadła do mnie Julita, pogadałyśmy sobie i było w sumie ok. NO JA NIE MOGĘ. Jak można nie uważać, że przystojny kelner jest PRZYSTOJNY? lol. Przecież to takie oczywiste. Trzeba iść do Sonaty na herbatkę! Podaną przez niego, ahhhhhhhhh. Ciekawa jestem ile ma lat. Pewnie jest gejem albo ma dziewczynę, dslkfdrgdsh, oby nie.

Około 19 poszłam z Patriszją na y "spacer", podeszłyśmy do Marty, ale nie mogła iść, smuteg. Umówiłyśmy się tak, że my z Pati pójdziemy do Lidla, a Marta przygarnie nas potem do domu. Odlkfjlkjghdjfs, ma tak milusio i przytulnie, tak fajnie zajebiście, jej! Spędziłam miło czas, bardzo miło. Dziękuję.

Ellie Goulding - Halcyon Days

kocham Ellie, chcę jej płytę.

You my everything.

2 komentarze: